
linia męska: Saklawi I
linia żeńska: Venus


IAHO VERIFIED / ORIGINAL
بدر الدانات
BADER ALDANAT
-
brak
Bader Aldanat urodził się w naszej hodowli. Jego poczęcie było planowane od dłuższego czasu, ale zanim przystąpiliśmy do działania trzeba było znaleźć odpowiednich rodziców. Nie było to wcale takie proste jak może się wydawać - zależało nam na wyjątkowym połączeniu. No i udało się! Polecono nam dwa konie pochodzące z Kataru i wyhodowane przez członków królewskiej rodziny Al Thani. Na ojca wybraliśmy słynnego ogiera Al Adeed Al Shaqab, wielokrotnego czempiona swojej ojczyzny, a także Stanów Zjednoczonych. Ten siwek ma ogromne zasługi w hodowli, a jego rodowód zawiera najsławniejsze konie arabskie jakie widział świat. Matką została również siwa Bint Saida Al Nasser, która zdobyła między innymi tytuł czempionki świata podczas Salonu Konia w Paryżu. Byliśmy wręcz w stu procentach pewni, że źrebię po takich koniach musi być wyjątkowe. Z reguły w tak dużych hodowlach ze względów ekonomicznych korzysta się z kryć nasieniem mrożonym, ale my możemy powiedzieć, że mieliśmy szczęście, gdyż znalazła się okazja na zorganizowanie krycia naturalnego. I takim właśnie sposobem na świat przyszedł nasz Bader.
Imię ogiera pochodzi z języka arabskiego i oznacza "księżyc w pełni". Nie nadano mu go bez przyczyny - po pierwsze w noc, w którą się urodził była pełnia, a po drugie już od czasów źrebięcych zachwycał pięknem, tak jak księżyc właśnie. Był bardzo wesoły i żywiołowy, wszedzie było go pełno, a mamy nie odstępował na krok przez bardzo długi czas. Po odstawieniu długo próbował się usamodzielnić i trwało to trochę dłużej niż u innych koni, ale w końcu się udało.
Na przestrzeni tylu lat jego charakter diametralnie się zmienił. Ogier nie jest juz tym rozrywkowym maluszkiem jakim był kiedyś. Teraz jest spokojny, opanowany i przede wszystkim dumny. Doskonale zdaje sobie sprawę z tego, że jest przepiękny i wywołuje zachwyt w oczach obserwujących go ludzi. Zachowuje się jak prawdziwy gwiazdor, nie bryka przy każdej nadarzającej się okazji, zamiast tego korzysta z każdego momentu, w którym może się doskonale zaprezentować. Dzieje się to nie tylko w domu, ale także na wszystkich pokazach. Siwek dobrze wie, że ludzie na niego patrzą, że musi pokazać się z jak najlepszej strony i dokładnie to robi. Prawie nigdy się nie stresuje, ani nie daje rozpraszać otoczeniu czy też innym koniom. Zawsze maksymalnie skupia się na pracy i na wykonaniu zadania, poświęca się pełnej współpracy z trenerem, któremu musi ufać w stu procentach, żeby z tej współpracy wyszło coś niesamowitego. I prawie zawsze się to udaje, ogier na zawodach wypada genialnie, publika zawsze wygląda na zachwyconą, a sędziowie bez wahania oceniają go bardzo wysoko. Zaledwie w kilku pierwszych miesiącach swojej kariery zdobył dwa srebrne medale w konkursach składających się na Potrójną Koronę.
W stosunku do innych koni przeważnie zachowuje się w porządku, ale zdarza się, że próbuje dominować nad innymi ogierami. Na szczęście nie jest aż tak zdeterminowany, więc któryś z nich często błyskawicznie ustawia go do pionu. Bader od razu odpuszcza, więc nie dochodzi do jakichś poważnych konfliktów. Takie sytuacje zdarzają się bardzo rzadko i tylko na wybiegu. We wszystkich innych miejscach ogier ma całkiem dobry kontakt z innymi, jest przyjazny, choć bardzo ostrożny. Na początku zawsze woli trzymać się trochę na dystans, przyjrzeć się nowemu osobnikowi i przemyśleć, czy bezpiecznie będzie mógł podejść czy może coś mu grozi. Gdy już się przełamie jest baaardzo miły. Nie lubi trzymać się zbyt daleko od stada, woli przebywać w towarzystwie innych, bo inaczej czuje się dość samotny i znudzony, a to pierwszy krok do tego, żeby pojawiły mu się w głowie pomysły na głupie wybryki.
Wobec ludzi także jest bardzo przyjazny, nie jest trudno nawiązać z nim kontakt, choć oczywiście nie darzy człowieka zaufaniem w ciągu kilku minut. Do tego potrzeba czasu, ale to normalne. Ale kiedy już się do kogoś przekona staje się bardzo oddanym przyjacielem. Jest grzeczny także podczas czyszczenia i choć nie przepada za tym zbytnio, jednak udaje mu się powstrzymać od utrudniania komuś pracy.
